Nasz adres:
ul. Ruska 46B, II piętro p.208
50-079 Wrocław

tel. 071 358 08 74
e-mail: listy@cpk.wroclaw.pl
Biuro terenowe w Świdnicy

ul. Długa 33
III piętro (oficyna),
pok. 30
(naprzeciwko katedry)
tel. 074 857 79 12

Zapraszamy na bezpłatne porady prawne i psychologiczno-pedagogiczne.

Dlaczego nie odchodzą?

Najbardziej frapującą sprawą dla zewnętrznego, niezależnego obserwatora związku, w którym mężczyzna znęca się nad kobietą, jest pytanie: dlaczego ona nie odchodzi? A że rzadko przychodzące nam do głowy uzasadnienia wydają się wystarczające, aby znosić takie upokorzenia („ ja bym nigdy na to się nie zgodziła”), zaczynamy podejrzewać, że z tą kobietą jest coś nie tak. Bywa, że ironizujemy: „ona go tak kocha”, tym bardziej dystansując się od tego niezrozumiałego problemu. Może się wydawać, że kobieta pozostająca w związku z krzywdzącym ją mężczyzną, podejmuje decyzję o tym, że nie chce go opuścić. Niesłusznie. Ona zazwyczaj ma ogromny kłopot z pojęciem jakiejkolwiek decyzji. W 1975 r. Seligman opisał zjawisko wyuczonej bezradności. Pierwsze badania przeprowadzono na psach, którym aplikowano niemożliwe do uniknięcia szoki elektryczne. Początkowo zwierzęta szukały sposobu obrony przed bólem, próbowały go uniknąć. Po pewnym czasie stawały się bezradne i leżały zrezygnowane. A kiedy miały już możliwość uniknięcia szoku, bo drzwi klatki zostały otwarte, nie robiły nic narażając się na dalsze cierpienie. Jeden z podstawowych objawów występujących u osób doświadczających przemocy jest poddaniem się, zaprzestaniem działania, które wynika z przekonania, że cokolwiek się zrobi nie będzie miało żadnego znaczenia. Kobiety doświadczające przemocy na początku podejmowały różne działania mające zmienić ich sytuację. Dopiero, gdy nabrały przekonania o ich nieskuteczności, powstawało w nich poczucie bezradności. Ofiara uczy się bezradności, gdy spostrzega, że nie ma związku między jej zachowaniem, a atakami agresji ze strony oprawcy. Wyuczona bezradność to nie jedyny efekt doświadczania przemocy w związku. Dla pełnego zrozumienia motywów postępowania krzywdzonych kobiet konieczne jest poznanie, co wiąże je z ich oprawcami, jakim podlegają manipulacjom i jakie są ich skutki psychiczne. Wybitna znawczyni tematu Judith Herman twierdzi: „Żadna relacja nie jest równie intensywna jak patologiczna więź z prześladowcą.”

Najczęściej wymieniane czynniki powodujące, że kobiety pozostają w przemocowych związkach: Stereotypy dotyczące ról kobiety i mężczyzny w rodzinie, które usprawiedliwiają przemoc męża w odpowiedzi na „niewłaściwe” zachowanie kobiety, albo i godzenie się na przemoc.

Duże znaczenie Kościoła katolickiego, którego przedstawiciele na ogół sprzeciwiają się podjęciu przez kobietę decyzji o uwolnieniu się z krzywdzącego związku. Czasami kobieta „ma nieść swój krzyż”, ale są tez kapłani, którzy w szczególnie trudnych sytuacjach zalecają separację.

Z powodu zależności finansowej. Sama nie wychowam dzieci. Obawa przed trudnościami finansowymi, mieszkaniowymi.

Motywem jest żeby dzieci miały ojca (mit na temat roli ojca w wychowaniu dzieci) Ignorowanie faktu, że dzieci są ranione emocjonalnie.

Bywa, że traktują przemoc jako naturalny element każdego bliskiego związku. Jeśli wywodzi się z rodziny podobnej jak obecna – warunki, które dobrze zna wydają się bardziej bezpieczne niż obce i niepewne.

Silnie zniszczone poczucie własnej wartości. Poniżane, wyzywane nabierają przekonania, że słusznie doświadczają przemocy, bo nie zasługują na miłość albo, że to w nich tkwi przyczyna złego traktowania.

Silne poczucie winy – kiedy doświadczają ciągłych „kar” za niby przewinienia. Ofiara bierze na siebie odpowiedzialność za agresję sprawcy. Wierzy, że popełniła błąd i następnym razem na pewno się uda.

W kobietach rodzi się przekonanie, że jeśli zaczną się starać bardziej niż do tej pory, wtedy nie będą bite.

Okresy miodowe. Po przemocy następują gorące przeprosiny i obiecywanie, że nigdy się nie powtórzy. Prezenty, czułość, łzy. Kobiety chcą wierzyć w zapewnienia, że będzie lepiej.. Przeprosiny są wzbogacane o motyw: „Nikt mnie nie rozumie.” Mężczyźni opowiadają żonom, zazwyczaj prawdziwe, trudne historie ze swojej przeszłości. „Tobie jednej to powiedziałem”. Kobieta martwi się, że gdyby go opuściła stałoby się z nim coś złego. Kobieta ma przekonanie, że mimo wszystko go kocha. Bardzo silny mechanizm zaprzeczania. „On jest naprawdę dobrym człowiekiem, tylko przez ten alkohol, trudności z pracą itd”. „On nie chciał mnie skrzywdzić.” Kobieta przyzwyczaja się do usprawiedliwiania męża, swoich decyzji i wątpliwości.

Zastraszenie. On mnie zabije, jeśli odejdę. To jedna z najtrudniejszych obaw do przezwyciężenia, tym bardziej, że przy skrajnym natężeniu przemocy groźby są jak najbardziej realne.


Autorka: Anna Katarzyna Miłoszewska